Lubię takich klikaczy, którzy na aukcjach licytują  domeny, a później nie wnoszą opłaty. Kilka tygodni temu wystawiłem na aukcji domenę yerbata.pl w aftermarket. Z radością odebrałem maila, że znalazł się kupiec. Aukcję zaakceptowałem i czekałem na przelew.