Nikt nie idzie. Kuba Małecki

Categories Blog, RozrywkaPosted on
Jakub Małecki. Nikt nie idzie.
Jakub Małecki. Nikt nie idzie.

To druga książka Kuby Małeckiego, którą przeczytałem. Pierwsza to „Rdza”.  Co mogę o niej napisać? Hmm. Wolę „Nikt nie idzie”, pewnie dlatego, iż historia opisywana w książce osadzona jest w czasach mi bliższych. Obecnych, w których można kupić sobie np.lot balonem czy motolotnią.

Retrospekcje są, a jakże, przecież to normalne u tego autora i nie tylko u tego. Są i dobrze, że są. Zmusza to do myślenia, do zastanawiania się, do przypominania sobie co było 3, 5 rozdziałów wcześniej.

Tak w ogóle to w  sobotę jadę z żoną, która, prawie, że zawodowo recenzuje książki, na Targi Książki w Krakowie (2018/10/27-2018/10/28) gdzie pewnie spotkam autora, w ubiegłym roku też spotkałem :)

Nikt nie idzie

Zawsze zastanawia mnie to co nim (autorem) kierowało, co było podstawą do napisania właśnie TEJ książki. Czy znał głównego bohatera, czy ktoś mu o nim opowiadał, czy może Klemens ze swoimi balonami w plecaku to daleki kuzyn Kuby Małeckiego? Nie wiem, ale jak będzie okazja, a wierzę, że będzie to zapytam. Jak bardzo trzeba się zaangażować, żeby dokończyć książkę.

Z rok, może dwa lata temu bylem na spotkaniu autorskim z królową polskiego kryminału, czyli Katarzyną Bondą, która dość szczegółowo opisała jak zgłębia temat. Jak było w przypadku Kuby Małeckiego, dowiem się ma nadzieje już w ten weekend.

A tymczasem czeka na mnie, w zielonej okładce, „Król” Szczepana Twardocha, kupiony w ubiegłym roku podczas Targów Książki w Krakowie.

Tak, że ten. Do poczytania.